wtorek, 21 czerwca 2011

Przedostatni dzień szkoły
Witam wszystkich w tych ostatnich dniach szkoły. Na pewno jest nam smutno z tego powodu. Możemy się nie zobaczyć przez najbliższe 2 miesiące. A niektórych żegnamy na zawsze.
Powspominajmy nasze momenty z tej szkoły

Jakub Zaród

21 komentarzy:

  1. Ok, wspominajmy ja zacznę :
    Wspominam dzień pierwszy kiedy się spóźniłam na rozpoczęcie roku szkolnego. Weszłam tam spóźniona i pierwszą osobą jaka mi się rzuciła w oczy była brygidka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. też pamiętam ten moment. ja akurat zdążyłem i już rozmawiałem z kilkoma osobami. przyglądałem się naszej nowej sali gimnastycznej i prezentacji nowych osób.
    Pamiętam przedstawienie pani K. nigdy nie sądziłem, że można tak polubić i poznać jakiegoś nauczyciela. I pamiętam, jak weszła Marta, zajęła miejsce pod oknem i wyjęła telefon i coś pisała

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam nie pamiętam pani K.
    Pamiętam jednak ten moment, pisałam do mamy sms o treści oczywistej, do mamy zawsze ta sama treść już niczym gotowy szablon "co na obiad?"
    Niestety, nie pamiętam już jaką otrzymałam odpowiedź byłam zbyt zmęczona przebywaniem tam.
    Pamiętam tylko przedstawienie nowych nauczycieli którzy są nowi tylko dlatego, że mają nowe nazwiska pfff myślałam sobie wtedy "yyyy ?"
    No dobra, już mi się nie chce wspominać tamtego dnia wspomnijmy lepiej coś przyjemniejszego- wyjście do teatru na LALKĘ !

    OdpowiedzUsuń
  4. nie powinniśmy tak skakać, może zaczniemy chronologicznie? od naszego pierwszego wyjścia do teatru? pamiętam, że była to "Piękna i Bestia" świetne przedstawienie. szkoda tylko tego makijażu tytułowej bohaterki

    OdpowiedzUsuń
  5. chronologia jest nudna. bla bla bla. POKA POKA to dopiero było odkrycie !

    OdpowiedzUsuń
  6. tak, pamiętam to. jakoś w marcu albo kwietniu. i emma pak! i polowanie na poke poke w warszawie.
    ahhh. to były czasy
    a pamiętasz naszą pierwszą rade? i pisanie perły?
    hahahahah

    OdpowiedzUsuń
  7. perła pisana na kolanie w biegu między jedną salą a drugą. Spoko!
    Martwi mnie tylko to, że PUĆKI emigrują !

    OdpowiedzUsuń
  8. nom. ja będę tęsknić. będzie mi brakować tego jęczenia
    "JA JESTEM GRUBA, WCALE NIE SCHUDŁAM. PATRZ JAKIE WIELKIE UDO"

    OdpowiedzUsuń
  9. denerwujące gadanie ale jednak to stało się już tak normalne, że będzie po prostu nudno !
    Pfff.

    OdpowiedzUsuń
  10. nom, będzie mi też brakować chemii i fizyki z panią Apolonia :(
    oraz PO z panią Tamarą, mogliśmy z nią tak miło wtedy rozmawiać a i materiał przerabialiśmy dosyć szybko :(
    aż się chcę zostać w drugiej klasie

    OdpowiedzUsuń
  11. trzecia klasa jest głupia szybko się kończy, prowadzi do niczego do jakiejś głupiej matury i pozdrawiam w ogóle.
    Koniec tej rozmowy, jutro PREMIERA KANDYDA czekam na czerwony dywan i inne atrakcje.
    Do widzenia panie Rzecki.

    OdpowiedzUsuń
  12. :* czekam na info o zakonczeniu wtedy napisze cos baaardzo dlugiego, tymczasem dziekuję za umieszczenie mnie w tej sentymentalnej podrozy w przeszlosc... Mi Was bedzie brakowac okropnie :(:( Juz brakuje i tesknie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale jest kwiatek który podobno jest piękny w podziękowaniu za osobowość która sprawiła, że chociaż chemia i fizyka to absolutnie nie mój świat to i tak chciało się przychodzić na lekcję przez te dwa lata !

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja pamiętam jak Klaudia Kizer maszerowała 1 września do szkoły...

    OdpowiedzUsuń
  15. i jak cieszyłam się z tekstu o Dniu Ryby:)

    OdpowiedzUsuń
  16. i jak malowałam kaloryfer z Kubą vel. Wokulskim...

    OdpowiedzUsuń
  17. to były czasy! teraz trzeba się umówić na rower!
    a co do roweru. to właśnie wymieniam sobie hamulce i przerzutki i coś sknociłem. nie mam ani tego ani tego. hahahaha
    pozdrawiam
    naprawię to do jutra
    film bedzie za 1h

    OdpowiedzUsuń
  18. w moim trzeba tylko skutecznie wyelimonować niezidentyfikowane skrzypienie...a na rower możemy się umówić, ale tylko z Panią Apolonią i Panią Anią! bez nich ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  19. pozdrawiam mój rower który ma X lat i nic przy nim nie robię. I działa.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nie chcę wspominać swoich paru miesięcy w OLPi, ponieważ źle czuję się z faktem ( niestety, trudno jest mi nawet o tym pisać :c. Kiedy mogłam? odnaleźć się w tym miejscu, poczuć się przytulnie, i swojsko, nagle moje pozytywne wibracje musiały rozwiać się, ze sprzyjającym nam teraz letnim powiewem wiatru. Chcę złożyć podanie o wypisanie mnie z tej szkoły... nie mam już sił dalej o tym pisać. Miłych wakacji, dla was, - moje niestety miłe nie są.

    OdpowiedzUsuń