Przedostatni dzień szkoły Witam wszystkich w tych ostatnich dniach szkoły. Na pewno jest nam smutno z tego powodu. Możemy się nie zobaczyć przez najbliższe 2 miesiące. A niektórych żegnamy na zawsze. Powspominajmy nasze momenty z tej szkoły
Ok, wspominajmy ja zacznę : Wspominam dzień pierwszy kiedy się spóźniłam na rozpoczęcie roku szkolnego. Weszłam tam spóźniona i pierwszą osobą jaka mi się rzuciła w oczy była brygidka. Pozdrawiam!
też pamiętam ten moment. ja akurat zdążyłem i już rozmawiałem z kilkoma osobami. przyglądałem się naszej nowej sali gimnastycznej i prezentacji nowych osób. Pamiętam przedstawienie pani K. nigdy nie sądziłem, że można tak polubić i poznać jakiegoś nauczyciela. I pamiętam, jak weszła Marta, zajęła miejsce pod oknem i wyjęła telefon i coś pisała
Ja tam nie pamiętam pani K. Pamiętam jednak ten moment, pisałam do mamy sms o treści oczywistej, do mamy zawsze ta sama treść już niczym gotowy szablon "co na obiad?" Niestety, nie pamiętam już jaką otrzymałam odpowiedź byłam zbyt zmęczona przebywaniem tam. Pamiętam tylko przedstawienie nowych nauczycieli którzy są nowi tylko dlatego, że mają nowe nazwiska pfff myślałam sobie wtedy "yyyy ?" No dobra, już mi się nie chce wspominać tamtego dnia wspomnijmy lepiej coś przyjemniejszego- wyjście do teatru na LALKĘ !
nie powinniśmy tak skakać, może zaczniemy chronologicznie? od naszego pierwszego wyjścia do teatru? pamiętam, że była to "Piękna i Bestia" świetne przedstawienie. szkoda tylko tego makijażu tytułowej bohaterki
tak, pamiętam to. jakoś w marcu albo kwietniu. i emma pak! i polowanie na poke poke w warszawie. ahhh. to były czasy a pamiętasz naszą pierwszą rade? i pisanie perły? hahahahah
nom, będzie mi też brakować chemii i fizyki z panią Apolonia :( oraz PO z panią Tamarą, mogliśmy z nią tak miło wtedy rozmawiać a i materiał przerabialiśmy dosyć szybko :( aż się chcę zostać w drugiej klasie
trzecia klasa jest głupia szybko się kończy, prowadzi do niczego do jakiejś głupiej matury i pozdrawiam w ogóle. Koniec tej rozmowy, jutro PREMIERA KANDYDA czekam na czerwony dywan i inne atrakcje. Do widzenia panie Rzecki.
:* czekam na info o zakonczeniu wtedy napisze cos baaardzo dlugiego, tymczasem dziekuję za umieszczenie mnie w tej sentymentalnej podrozy w przeszlosc... Mi Was bedzie brakowac okropnie :(:( Juz brakuje i tesknie :*
Ale jest kwiatek który podobno jest piękny w podziękowaniu za osobowość która sprawiła, że chociaż chemia i fizyka to absolutnie nie mój świat to i tak chciało się przychodzić na lekcję przez te dwa lata !
to były czasy! teraz trzeba się umówić na rower! a co do roweru. to właśnie wymieniam sobie hamulce i przerzutki i coś sknociłem. nie mam ani tego ani tego. hahahaha pozdrawiam naprawię to do jutra film bedzie za 1h
w moim trzeba tylko skutecznie wyelimonować niezidentyfikowane skrzypienie...a na rower możemy się umówić, ale tylko z Panią Apolonią i Panią Anią! bez nich ani rusz!
A ja nie chcę wspominać swoich paru miesięcy w OLPi, ponieważ źle czuję się z faktem ( niestety, trudno jest mi nawet o tym pisać :c. Kiedy mogłam? odnaleźć się w tym miejscu, poczuć się przytulnie, i swojsko, nagle moje pozytywne wibracje musiały rozwiać się, ze sprzyjającym nam teraz letnim powiewem wiatru. Chcę złożyć podanie o wypisanie mnie z tej szkoły... nie mam już sił dalej o tym pisać. Miłych wakacji, dla was, - moje niestety miłe nie są.
Ok, wspominajmy ja zacznę :
OdpowiedzUsuńWspominam dzień pierwszy kiedy się spóźniłam na rozpoczęcie roku szkolnego. Weszłam tam spóźniona i pierwszą osobą jaka mi się rzuciła w oczy była brygidka. Pozdrawiam!
też pamiętam ten moment. ja akurat zdążyłem i już rozmawiałem z kilkoma osobami. przyglądałem się naszej nowej sali gimnastycznej i prezentacji nowych osób.
OdpowiedzUsuńPamiętam przedstawienie pani K. nigdy nie sądziłem, że można tak polubić i poznać jakiegoś nauczyciela. I pamiętam, jak weszła Marta, zajęła miejsce pod oknem i wyjęła telefon i coś pisała
Ja tam nie pamiętam pani K.
OdpowiedzUsuńPamiętam jednak ten moment, pisałam do mamy sms o treści oczywistej, do mamy zawsze ta sama treść już niczym gotowy szablon "co na obiad?"
Niestety, nie pamiętam już jaką otrzymałam odpowiedź byłam zbyt zmęczona przebywaniem tam.
Pamiętam tylko przedstawienie nowych nauczycieli którzy są nowi tylko dlatego, że mają nowe nazwiska pfff myślałam sobie wtedy "yyyy ?"
No dobra, już mi się nie chce wspominać tamtego dnia wspomnijmy lepiej coś przyjemniejszego- wyjście do teatru na LALKĘ !
nie powinniśmy tak skakać, może zaczniemy chronologicznie? od naszego pierwszego wyjścia do teatru? pamiętam, że była to "Piękna i Bestia" świetne przedstawienie. szkoda tylko tego makijażu tytułowej bohaterki
OdpowiedzUsuńchronologia jest nudna. bla bla bla. POKA POKA to dopiero było odkrycie !
OdpowiedzUsuńtak, pamiętam to. jakoś w marcu albo kwietniu. i emma pak! i polowanie na poke poke w warszawie.
OdpowiedzUsuńahhh. to były czasy
a pamiętasz naszą pierwszą rade? i pisanie perły?
hahahahah
perła pisana na kolanie w biegu między jedną salą a drugą. Spoko!
OdpowiedzUsuńMartwi mnie tylko to, że PUĆKI emigrują !
nom. ja będę tęsknić. będzie mi brakować tego jęczenia
OdpowiedzUsuń"JA JESTEM GRUBA, WCALE NIE SCHUDŁAM. PATRZ JAKIE WIELKIE UDO"
denerwujące gadanie ale jednak to stało się już tak normalne, że będzie po prostu nudno !
OdpowiedzUsuńPfff.
nom, będzie mi też brakować chemii i fizyki z panią Apolonia :(
OdpowiedzUsuńoraz PO z panią Tamarą, mogliśmy z nią tak miło wtedy rozmawiać a i materiał przerabialiśmy dosyć szybko :(
aż się chcę zostać w drugiej klasie
trzecia klasa jest głupia szybko się kończy, prowadzi do niczego do jakiejś głupiej matury i pozdrawiam w ogóle.
OdpowiedzUsuńKoniec tej rozmowy, jutro PREMIERA KANDYDA czekam na czerwony dywan i inne atrakcje.
Do widzenia panie Rzecki.
do widzenia. do widzenia....
OdpowiedzUsuń:* czekam na info o zakonczeniu wtedy napisze cos baaardzo dlugiego, tymczasem dziekuję za umieszczenie mnie w tej sentymentalnej podrozy w przeszlosc... Mi Was bedzie brakowac okropnie :(:( Juz brakuje i tesknie :*
OdpowiedzUsuńAle jest kwiatek który podobno jest piękny w podziękowaniu za osobowość która sprawiła, że chociaż chemia i fizyka to absolutnie nie mój świat to i tak chciało się przychodzić na lekcję przez te dwa lata !
OdpowiedzUsuńa ja pamiętam jak Klaudia Kizer maszerowała 1 września do szkoły...
OdpowiedzUsuńi jak cieszyłam się z tekstu o Dniu Ryby:)
OdpowiedzUsuńi jak malowałam kaloryfer z Kubą vel. Wokulskim...
OdpowiedzUsuńto były czasy! teraz trzeba się umówić na rower!
OdpowiedzUsuńa co do roweru. to właśnie wymieniam sobie hamulce i przerzutki i coś sknociłem. nie mam ani tego ani tego. hahahaha
pozdrawiam
naprawię to do jutra
film bedzie za 1h
w moim trzeba tylko skutecznie wyelimonować niezidentyfikowane skrzypienie...a na rower możemy się umówić, ale tylko z Panią Apolonią i Panią Anią! bez nich ani rusz!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam mój rower który ma X lat i nic przy nim nie robię. I działa.
OdpowiedzUsuńA ja nie chcę wspominać swoich paru miesięcy w OLPi, ponieważ źle czuję się z faktem ( niestety, trudno jest mi nawet o tym pisać :c. Kiedy mogłam? odnaleźć się w tym miejscu, poczuć się przytulnie, i swojsko, nagle moje pozytywne wibracje musiały rozwiać się, ze sprzyjającym nam teraz letnim powiewem wiatru. Chcę złożyć podanie o wypisanie mnie z tej szkoły... nie mam już sił dalej o tym pisać. Miłych wakacji, dla was, - moje niestety miłe nie są.
OdpowiedzUsuń