niedziela, 31 października 2010

Magia nocnej Oliwy



Gdańsk dzieli się na wiele dzielnic. Jedną z nich jest Stara Oliwa, skrywa wielkie, a czasem dziwne i niesamowite tajemnice.
Około północy Stara Oliwa, choć uśpiona ożywa na nowo. Wtedy również budzą się wszystkie magiczne niezwykłości, których nie da się zobaczyć w ciągu dnia. W Oliwskim Parku rozkwitają gigantyczne, kolorowe, pachnące najróżniejszymi zapachami kwiaty, ich woń rozchodzi się po całej okolicy. Blask księżyca przyciąga duchy z pobliskiego cmentarza, które przechadzają się ścieżkami, wylegują na trawie, a niektóre siedzą na przyciętych jak mur drzewach. Przybyłe zjawy rozstawiają swoje przezroczyste stragany. Na rynku rośnie wrzawa i każda z nich zachęca przybyłych, aby kupili właśnie od niej niezwykłe rarytasy, jakich nie dostanie się w żadnym innym miejscu. Wówczas w Kuźni Wodnej małe zielone elfiki uwijają się jak mogą. Czyszczą i naprawiają kuźnię, nadgryzioną zębem czasu. Zaczyna ona wtedy poruszać się miarowo i powoli obracać skrzypiącym kołem. Chłonie dźwięki, zapachy i widoki. Po drugiej stronie parku płynie potok. Z jego toni wyłaniają się przepiękne wodne dziewczęta, siadają blisko brzegu i zaczynają nucić swe pieśni. Dalej w Dworze Oliwskim kolorowe wróżki starają się, aby goście mieli wspaniałe wspomnienia z pobytu w tym magicznym miejscu. W starej stajni końmi zajmują się przezroczyści jeźdźcy. Czeszą je, przytulają, a czasami wyprowadzają na spacer po drogach Oliwy. Zaprzęgają je do powozów wożących magicznych gości. W ZOO nastaje wtedy czas, w którym wszystkie zwierzęta zachowują się jak ludzie. Przechadzają się swobodnie, rozmawiają i śmieją się. Również las zaczyna tętnić magicznym życiem. Duchy-opiekunowie drzew wychodzą ze swoich dziupli i rozpoczyna się bal. Każda pani ma niepowtarzalną kreację. Postacie z obrazów i obrazków opuszczają płótna i książki, aby rozkoszować się światłem rzucanym praz gwiazdy. Oni również zaczynają żyć, aby o wschodzie słońca wrócić na obraz i znów zastygnąć w swej pozie, aż do nadejścia kolejnego zmroku. Skąd to wszystko wiem, skoro mnie tam nie ma? Wiem, bo, słyszę każdą nutę muzyki na balu w lesie, dobiega mnie śpiew wodnych dziewcząt, skrzypienie koła młyńskiego, gwar na rynku, stukot kół od wozów, na których siedzą duchy. Czuję woń kwiatów w parku, nawet zapach gotowanych potraw przez wróżki w hotelu, a nawet ostrawy zapach płynów do mycia używanych przez elfiki. Wszystko to, cały ten balejaż dźwięków i zapachów zawsze potrafi ukołysać mnie do snu. A kiedy śpię, oczami wyobraźni przenoszę się tam i jestem jednym z nich. Uczestniczę we wszystkich atrakcjach, jakich Świat nie widział.


Adrianna Łobko


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz